We wrześniu zapraszamy na specjalny cykl Poszukiwany, poszukiwana – przegląd kultowych filmów Stanisława Barei!

Stanisław Bareja niewątpliwie zasługuje na miano twórcy kultowego. Dziś – król polskiej komedii, kiedyś – przymusowy outsider, który przez niemal całe życie zmagał się z odrzuceniem ze strony środowiska filmowego. Jego twórczość krytycy zbywali lekceważącym terminem „bareizm”, oznaczającym kicz, zły gust i brak ambicji artystycznych. Komunistyczne władze cenzurowały dzieła Barei, zarzucając im „antysocjalistyczną wymowę, brudną propagandę i nienawiść do klasy robotniczej”. Jedynie publiczność zawsze stała po stronie niepokornego twórcy „Misia” – zarówno kiedyś, jak i teraz, o czym świadczy tytuł najlepszego reżysera komediowego stulecia, przyznany Barei w 2008 roku przez czytelników magazynu „Film”.

Bareja ukończył wydział reżyserii łódzkiej Filmówki. Debiutował w 1960 roku komedią obyczajową „Mąż swojej żony”. W kolejnych latach nakręcił kilka filmów typowo rozrywkowych, nawiązujących do tradycji rewii i przedwojennej farsy. Ich stereotypową fabułę wzbogacał elementami satyry społecznej i obyczajowej. Próbował swoich sił także na gruncie kina sensacyjnego, realizując surowy, oparty na faktach kryminał „Dotknięcie nocy”. Wraz z początkiem lat 70. i premierą filmu „Poszukiwany, poszukiwana” w karierze Barei rozpoczął się złoty okres, którego ukoronowaniem był kultowy dla kilku pokoleń Polaków „Miś”. Reżyser zrezygnował z klasycznych schematów gatunkowych na rzecz pastiszu, ironii i satyry. Jako przenikliwy obserwator życia codziennego chwytał na gorąco i uwieczniał na taśmie filmowej absurdy rzeczywistości PRL-u. Paradoksalnie, ukazując świat w krzywym zwierciadle, artysta nie wypaczał jego obrazu, a wręcz przeciwnie – odzierał go z maski fałszywych pozorów. Scenariusze pamiętnych komedii pisał sam lub we współpracy z Jackiem Fedorowiczem czy Stanisławem Tymem. Dziś nikt już nie neguje zasług Barei dla rozwoju polskiej kinematografii. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że o wartości i znaczeniu dorobku twórcy „Zmienników” najlepiej świadczą obecne w języku potocznym cytaty z jego filmów, powszechnie zrozumiałe określenie „scena jak u Barei” oraz nadany reżyserowi tytuł króla polskiej komedii, którego po jego odejściu nie zdobył żaden inny filmowiec – to swoiste bezkrólewie trwa już 30 lat.

W programie:
Mąż swojej żony, Polska 1960
Dotknięcie nocy, Polska 1961
Żona dla Australijczyka, Polska 1963
Małżeństwo z rozsądku, Polska 1966
Przygoda z piosenką, Polska 1968
Poszukiwany, poszukiwana Polska 1972
Nie ma róży bez ognia, Polska 1974
Brunet wieczorową porą, Polska 1976
Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? Polska 1978
Miś, Polska 1980