Pierwszy seans w kinie Luna odbył się 22 lipca 1962 r. Od tej pory Luna przyciąga kolejne rzesze wiernych widzów, skupiając wokół siebie lokalną społeczność. Edukuje i inspiruje. Wyznacza trendy. Jest wyjątkowym punktem na mapie Warszawy, dzięki swojej atmosferze, którą tworzą: historia, położenie, wnętrze i pracujący w nim ludzie. Od lipca br. kinem zarządza spółka Projekt Kino.

Luna ma świetną lokalizację, znajduje się w samym sercu miasta, obok Pl. Zbawiciela – nowego centrum życia towarzyskiego Warszawy. Niewątpliwą zaletą tego miejsca jest doskonała komunikacja z każdego miejsca w Warszawie (obok stacji metra Politechnika i Trasy Łazienkowskiej).

Kino Luna jest kinem studyjnym, inicjującym projekty artystyczne, integrującym środowiska artystyczne oraz promującym kulturę niekomercyjną. Repertuar kina stanowią premiery i filmy artystyczne nagradzane na polskich i międzynarodowych festiwalach filmowych. Oprócz działalności repertuarowej, kino organizuje, bądź jest gospodarzem licznych imprez i wydarzeń, m.in. przeglądów i festiwali filmowych, pokazów, spektakli, koncertów, spotkań z artystami, wernisaży, programów edukacyjnych oraz projektów dla dzieci. Kino na przestrzeni lat otrzymało szereg prestiżowych nagród, m. in. najbardziej pozytywnego kina w Warszawie (nagroda Gazety Wyborczej i Clear Channel).

Kino dysponuje dwiema salami kinowymi (304 i 347 miejsc).

Na wyposażenie kina składają się projektory cyfrowe BARCO (w tym jedyny w Warszawie projektor 4K) oraz tradycyjne projektory 35 mm i rzutniki multimedialne. Kino obsługuje system dźwiękowy Dolby Pro Logic.

Kino Luna jest członkiem Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych, Art. Cinema C.I.C.A.E. oraz prestiżowej sieci kin Europa Cinemas.

Przyjdź do Luny i zakochaj się w kinie!

Ciekawostka: Inspiracją dla nazwy kina był radziecki program kosmiczny – Łuna. Jedna z bezzałogowych sond kosmicznych wystrzelonych w ramach tego programu stała się pierwszym sztucznym satelitą Księżyca.

 

3 Nadchodzące wydarzenia

Sortuj według

Zapraszamy w czwartek, 24 maja o godz. 19.00 na pokaz slajdów: “Horn na trawersie” autorstwa Moniki Witkowskiej. Pokaz odbędzie się w ramach cyklicznych spotkań “Slajdy In Mundo w Lunie”, Kino Luna, ul. Marszałkowska 28, Warszawa, bilet wstępu na pokaz: 18 zł. Opłynięcie Przylądka Horn wielu żeglarzy porównuje do zdobycia Everestu. Czy rzeczywiście jest tam tak trudno i niebezpiecznie? Jakie przywileje przysługują żeglarzom, którzy tego dokonali? Skąd się wzięła nazwa: Ziemia Ognista, jak wyglądała historia eksploracji krańca Ameryki Południowej i co się stało z żyjącymi tam Indianami? Co symbolizują albatrosy i czym może grozić spotkanie z wielorybem? Jak wygląda najbardziej na południe wysunięta miejscowość świata? Na te i inne pytania odpowie Monika Witkowska, która na Hornie była dwa razy, a której nowa książka, tym razem żeglarska – „Horn na trawersie”, niedawno trafiła do księgarń (po pokazie będzie można ją kupić). Monika Witkowska – oprócz podróży jako takich (zwłaszcza w pojedynkę, autostopem i z namiotem), jej dwie główne pasje stanowią żeglarstwo morskie (zwłaszcza polarne) oraz góry. Od pewnego czasu udziela się w tzw. górach wysokich (ma za sobą m.in. wejście na Mt Everest, a aktualnie jest na finiszu Korony Ziemi), chociaż mniejsze góry też dają jej mnóstwo frajdy. Rezultatem pasji Moniki są […]

Zapraszamy w czwartek, 7 czewrca o godz. 19.00 na pokaz slajdów: “Iran kobiecym okiem” autorstwa Natalii Mileszyk. Pokaz odbędzie się w ramach cyklicznych spotkań “Slajdy In Mundo w Lunie”, Kino Luna, ul. Marszałkowska 28, Warszawa, bilet wstępu na pokaz: 18 zł. „Tak, wrócę do Polski i powiem wszystkim spotkanym, że tu jest bezpiecznie” – obiecuję Ahmadowi popalającemu wodną fajkę – „że to, co mówi się w mediach, dalekie jest od rzeczywistości, a perska gościnność nie ma granic. I że będąc kobietą, spakowałam po prostu plecak i ruszyłam w drogę”. Natalia Mileszyk. Zapowiada się więc bardzo ciekawy pokaz. Nikt nigdy nie zapytał mnie, jakiego koloru jest Bóg. Do momentu, kiedy nie przekroczyłam granicy Iranu. A był to tylko jeden z momentów, kiedy Irańczycy sprawili, że zabrakło mi słów… Moja opowieść będzie więc historią o tych wszystkich, których poznałam – młodych i starych, mężczyznach i kobietach, religijnych i ateistach. Ludziach niesamowicie ciekawych świata. W Iranie byłam w czasie Aszury – jednego z największych szyickich świąt. Byłam na modlitwach, ulicznych wiecach, historycznych inscenizacjach. Byłam też w domach, gdzie razem gotowaliśmy w wielkim kotle jedzenie dla wszystkich sąsiadów. Jednak moja historia to nie opowieść spod znaku płaszcza i szpady – raczej spod znaku chusty […]

Przejmij profil tego miejsca:

Jeśli jesteś właścicielem miejsca kliknij i edytuj z nami

Żądanie wpisu